3.3. Utopijne lekarstwa i wiedza medyczna.

Utopiści – jeśli opisują stosowanie leków – opisują stosowanie leków niezwykłych, cudownych. Są to leki doskonałe; działają – podobnie jak recepta utopisty na uzdrownienie społeczeństwa – szybko i skutecznie. Są trzy rodzaje leków. Najszersza kategoria to leki naturalne. Często nieznane owoce i zioła. Trzeba podkreślić, że utopiści mają wielkie zaufanie do ziół. W utopiach “powrotu do stanu natury” są to jedyne lekarstwa. Następna kategoria: różne pigułki i płyny. W utopiach jest bardzo dużo “cudownych wynalazków”, wśród nich pigułki leczące wszystko albo prawie wszystko (szkoda, że żaden utopista nie podaje szczegółowej receptury). Wreszcie, trzeci rodzaj: różne – mniej lub bardziej – magiczne sposoby. Kilka przykładów: “dłuższe gorączki leczą przez nagły przestrach”, “chorobom wenerycznym zapobiegają często obmywając ciała winem i nacierając wonnymi olejkami, “jeśli gwiazdy wróżą komuś nieszczęście zamykają go do białego pokoju skropionego wonnościami i octem z róży; zapalają tam siedem świec, oraz wszczynają wesołą muzykę i pogodne rozmowy, aby rozproszyć zarodki nieszczęścia” (Campanelia, 1954, s.98 i s.123).
Wiedza medyczna nie jest szczegółowo opisywana. Daje się jednak zauważyć tendencja do łączenia cudownych, magicznych sposobów leczenia z upowszechnieniem recept zdroworozsądkowych; takich np., że jedzenie powinno być proste, że nie należy się objadać i nale’ry przestrzegać higieny. 172

W państwach doskonałych przestrzeganie takich recept sianie się powszechnym prawem. Wyłączony (albo drugorzędny) jest ten fragment wiedzy medycznej, który wiąże się z tradycyjnie pojętymi zdobyczami nauk medycznych. Odcięty’ jest zatem środek, wzmocnione zostają skrajności: wiedza potoczna i środki magiczne. Utopijna medycyna to medycyna cudownie skuteczna. To co robią lekarze w realnym społeczeństwie, nie wydaje się cudowne, ludzie bowiem choć są leczeni – chorują i umierają.
Można zaryzykować twierdzenie, że utopiści byli prekursorami tzw.
medycyny alternatywnej, która zastosowana odgórnie (obowiązkowo) miała w znacznym stopniu poprawić zdrowie społeczeństwa. Nie to jednak było głównym lekarstwem utopistów. Mieli oni inną “cudowną broń” przeciw chorobom. Charakterystyczny i prekursorski wydaje się być tutaj pogląd Platona: “gdy wychowanie stoi źle, zaczynają być poszukiwani lekarze” (Platon, 1958, s.167). Jeśli wychowanie stoi dobrze – a jest to cecha wszystkich utopii – to “w żadnym kraju medycyna nie jest mniej potrzebna niż u nich” (Morus, 1947, s. 91). GŁÓWNYM LEKARSTWEM UTOPISTÓW JEST ii
ZATEM SAMA RECEPTA NA SPOŁECZEŃSTWO DOSKONAŁE. Zdrowie traktowane jest jak fragment większej całości. Składnikami zdrowia jest
zdrowy tryb życia (praca, proste jedzenie, brak u’zywek, rozpusty), zdrowe środowisko przyrodnicze (zdrowy klimat) i społeczne (brak zmartwień, silnych napięć). Utopiści wydają się być zatem nie tylko prekursorami medycyny alternatywnej, ale też prekursorami medycyny holistycznej. Wpisane jest to niejako w strukturę myślenia utopijnego. Całe społeczeństwo ma być doskonałe, a nie tylko część. Stąd szukanie rozwiązań całościowych, załatwiających problem dokładnie, raz i na zawsze. Jak stworzy się ZDROWE społeczeństwo, to i ludzie będą zdrowi. Najważniejszym zatem – a bywa, że jedynym – lekarzem w utopiach jest sam utopista. On bowiem projektuje stan harmonii; a stan harmonii (między ludźmi) radykalnie wzmacnia – jego zdaniem – siłę społeczeństwa do walki z chorobami.
173

 July 25, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

3.2. Szpitale, domy starców.

Począwszy od Tomasza More’a, który zaplanował “na obwodzie miasta
w pewnej odległości od murów cztery szpitale tak obszerne, że robią wrażenie jakby małych miasteczek” (More, 1947, s.63) prawie wszyscy utopiści opisująniekiedy szczegółowo – specjalne domy dla chorych. Zawsze zbudowane na uboczu i zawsze “przestronne i wygodne” (Moreny, 1953, s.126). Doświadczeni lekarze pielęgnują tam chorych z taką troskliwością, “że chociaż nikogo nie wyprawia się do szpitala wbrew woli, każdy jednak woli, niż w domu” (More, 1947, s. 64). Tym bardziej, że szpitale są obszerne, a chorych jest niewielu. To, że szpitale budowane są na uboczu, utopiści tłumaczą względami zdrowotnymi.
Podobnie domy starców; również budowane na uboczu i również
okazałe. Odgrywają one w utopiach ważną rolę. Jest ich dużo więcej niż
w społeczeństwie realnym. Główna przyczyna jest prosta. Starcy w większości
utopii nie mają rodzin; skoro matka wkrótce po porodzie ma obowiązek oddać dziecko do państwowego domu wychowawczego, to nic dziwnego, że dorosłe dziecko nie chce albo nie może opiekować się starymi rodzicami (często zresztą ich nie zna). Nie rodzina, a państwo opiekuje się starcami. Utopiści opisują szczegółowo jakim to “wspaniałym cudem pośród tylu innych cudów będzie owo miejsce zamieszkania dla starców” (Dezamy, 1977, s.271 ), (“oranżerie, cieplarnie, ogród botaniczny, cieplice, specjalna biblioteka, instrumenty
171

muzyczne, przyrządy fizyczne a także wsrystkie gry, wszelkie możliwości prryjemnej rozrywki” (Dezamy, 1977, s.270)). Odnosi się wrażenie,
że otaczając starców luksusem i zabawkami chcą ukryć beznadziejność samotnej starości. Starości pozbawionej wnuków i perspektywy transcendentnej; w większości utopii bowiem jedynym sensem życia ludzkiego jest sama utopia. Co więcej, domy dla starców budowane są w “odosobniónych miejscach”. Może w ten sposób chcą usunąć z oczu utopian starość, umieranie
i śmierć; jedyną- ich zdaniem – skazę na doskonałości?

 July 25, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

3. SZTUKA LEKARSKA W UTOPIACH

3.1. Organizacja lecznictwa.
Utopiści, którry pragną zerwać z cywilizacją sądzą, że w stanie natury choroby znikną i – w związku z tym – ludzie żyć będą “zdrowo, ale bez lekarzy (Deschamps, 1967, s.358). W społeczeństwie doskonałym nie będzie więc ani specjalnej wiedzy medycznej, ani wyodrębnionego zawodu – lekarz; “wszyscy
AKADEMIA MEDYCZNA W BIAŁYMSTOKU
by przeprowadzać na ludzkim ciele łatwe zabiegi chirurgiczne, jedyne jakie będzie się przeprowadzało. Gdyby zdarzały się trochę trudniejsze, pozostawiano by je naturze” (Deschamps, 196?, s.387). Pozostali utopiści – ci, którzy chcą rewolucjonizować cywilizację – sądzą, że zarówno wiedza medyczna jak i lecznictwo pozostanie, i – co więcej – będzie
to wiedza doskonalsza, a lecznictwo sprawniejsze.
1 Jak zatem wygląda utopijna służba zdrowia?
Jest to – przede wszystkim – odgórnie, solidnie zorganizowane lecznictwo państwowe. Wg Campanelli lecznictwem zajmuje się jeden z trzech zastępców władcy. “Minister zdrowia” to zatem jeden z trzech najważniejszych ministrów!
Lecznictwo jest powszechne. Obejmuje równomiernie całe terytorium. Utopie mają bowiem zwykle ściśle jednolitą, proporcjonalną strukturę. Miasta (czy wioski) są jednakowej wielkości, w każdym mieszka tyle samo mieszkańców, w każdym jest również tyle samo lekarzy. Możliwe są też okresowe koncentracje: “jeżeli jedna część kraju nawiedzona zostanie zarazą […] inne części powezmą rychłą o tym wiadomość i przyślą pomoc” (Winstanley, 1959, s.178).
Państwo utopijne zdecydowanie ingeruje w prywatne życie obywateli. Prywatność w większości utopii nie istnieje. Prywatność bowiem – zdaniem utopistów – wiąże się z egoizmem; egoizm z kolei jest swoistą chorobą natury
ludzkiej (jest – jak piszą utopiści – sprzeczny z naturą); jest przyczną większości – jeśli nie wsrystkich – konfliktów i wojen (w jaki sposób ludzie, z natury altruiści i istoty społeczne, przekształcili się w egoistów i stróżów prywatności to odrębne zagadnienie). Likwidacja egoizmu to uzdrowienie natury ludzkiej.
Utopista nie szanuje zatem prywatności, przeciwnie, zwalcza ją. Jeśli na przykład – uważa, że dokładne przeżuwanie posiłku służy zdrowiu,
ustanawia urzędnika, który chodzi po sali jadalnej i sprawdza, czy wszyscy
dokładnie przeżuwają. Utopijne lecznictwo państwowe jest więc nie tylko
1?U

powszechne, ale teź sięga głębiej. Lekarze mają dużo większe uprawnienia, inaczej mówiąc, duźo większą władzę. Mają prawo nie tylko zalecać, ale też NAKAZYWAĆ kurację. W niektórych utopiach lekarze decydują, kto z kim ma płodzić dziecko, kto może zawierać małżeństwo albo co wolno komu jeść. Nie poszczególny utopianin decyduje, że nie będzie, na przykład, używał ostrych przypraw. Naczelnik służby zdrowia decyduje za wszystkich. Ostre prryprawy znikają z państwa doskonałego.

 July 25, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

2.10.2. Natura jest przeciwnikiem człowieka.

Trzeba z nią wałczy. pokonać i ujarzmić. Skoro ludzie mają żyć bezkonfliktowo, to cała energia
negatywna, cała konfliktowość skierowana jest na zewnątrz. Skoro wsryscy ludzie są braćmi, wrogiem jest prryroda. Być może, w jakiś stopniu, jest to pomysł socjotechniczny: wzmocnienie więzi grupowej przez znalezienie
wspólnego wroga.
2.10.3. W efekcie tej walki prryroda jest pokonana; pozbawiona “kłów
i pazurów” staje się składnikiem harmonii społecznej. Prryroda otaczająca społeczeństwo idealne staje się do niego podobna; nie dzika, pełna konfliktów, walk i wzajemnego pożerania się, a łagodna, uporządkowana, oswojona. Jak twórca utopii zdaje się panować nad ludźmi, tak ludzie – jakby w nagrodę
dostają władzę nad przyrodą:
2.10.4. Zdrowe otoczenie społeczne. Rysują się tutaj dwie tendencje. Powrót do stanu natury, który utopiści wyobrażali sobie jako prosty, surowy i dlatego zdrowy. Druga: nie rerygnuje się z dorobku cywilizacji, pragnie się tylko radykalnie lepiej ws~~~stko =orgarri~ować. Zwolennicy powrotu do stanu natury chcą, aby mieszkania, ubrania i jedzenie były maksymalnie uproszczone; wspólne baraki, jeden rodzaj ubrań, woda, chleb i nieliczne dodatki. Zwolennicy radykalnego poprawiania cywilizacji godzą się na większą różnorodność i złożoność.

 July 24, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

2.10. Ogólny pogląd utopistów na przyrodę. Podsumowanie.

2.10.1. Natura jest plastyczna. Można nad nią zapanować. Utopiści są optymistami. Stąd – między, innymi – ich aktywizm. Można radykalnie zmienić kształt społeczeństwa, można też radykalnie przekształcić przyrodę. Zdają się nie wiedzieć, że przyroda stanowi skomplikowany system, że są w nim wielorakie powiązania i zależności; wystarczy wyjąć cegiełkę i gmach się chwieje (ekosystem, łańcuch pokarmowy). Optymizm połączony z brakiem wiedzy o złożoności świata powoduje, że są rewolucjonistami: pragną zmiany szybkiej i zupełnej. Nasuwa się tutaj analogia. Podobny stosunek do przyrody w XX – wiecznych państwach totalitarnych: wybijanie wróbli w Chinach, projekty przesunięcia biegu rzek syberyjskich i nawodnienia pustyń w ZSRR.
168

 July 24, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

2.9. Zdrowa rodzina, zdrowe dzieci.

Określenie rodziny jako “podstawowej komórki społecznej” nie pasuje do utopii. Przeciwnie. To, że tradycyjna rodzina jest podstwą społeczeństwa psuje – zdaniem utopistów – społeczeństwo, czyni społeczeństwo chorym. W rodzinie, jak w soczewce, koncentrują się wady społeczeństwa realnego i odwrotnie, tradycyjna rodzina jest fundamentem zła społecznego; egoizm, ograniczenie, zamknięcie, wojna wszystkich ze wszystkimi. Rodzina twierdzą, następna rodzina następną twierdzą i tak dalej. Zamiast naturalnego braterstwa między ludźmi nieustana wojna między rodzinami. Dlatego utopiści konsekwentnie zwalczają tradycyjną rodzinę. Konstruują nowe modele. Są trzy utopijne modele rodziny:
1) Całe społeczeństwo ma być jedną wielką rodziną, nie ma rodzin mniejszych (tzw. wspólnota kobiet). Jeśli przyjąć, że rodzina jest podstawową komórką społeczną, społeczeństwo staje się – w takim wypadku – organizmem jednokomórkowym.
2) Rodzina jest strukturą otwartą. Traci w stosunku do państwa autonomiczność. Powstaje nowy typ urzędnika państwowego – “ojciec”.
166

Ojciec jest w swojej pracy kontrolowany i rozliczany przez urcędników wyżej od niego stojących w hierarchii. Rodzina pozostaje podstawową jednostką społeczną, przestaje jednak być komórką (traci “błonę komórkową”); rodzina upaństwowiona.
3) Rodzina jest czysto prywatnym związkiem miłosnym; łatwa rozwiązywalność, zakaz wychowywania dzieci (rodzice obowiązkowo oddają dzieci do państwowych domów wychowawczych). Rodzina pozostaje komórką, nie jest jednak ani społeczna, ani podstawowa.
Dzieci “rodzić się będą na pewno zdrowsze, silniejsze, z mniejszą groźbą dla ‘zycia swych matek” (Deschamps, 1967, s.367). W zależności jednak od przyjętego modelu rodziny różne byłyby tego przyczyny. W modelu pierwszym państwo np. odpowiednio organizuje zapładnianie. Tutaj, z kolei, są dwa rozwiązania (dwa pomysły na hodowlę ludzi): elitarne Platona i egalitarne Campanelli. “Trzeba” – pisze Platon – “żeby najlepsi mężczyźni obcowali z najlepszymi kobietami jak najczęściej, a najgorsi z najlichszymi jak najrzadziej i potomków z tamtych par trzeba chować, a z tych nie” (Platon, 1958, s.263). Campanella natomiast chciałby, żeby urzędnicy dobierali partnerów w ten sposób, “aby z pożytkiem dopelniali się obopólnie”, czyli np. “niewiasty rosłe i urodziwe z mężczyznami silnymi i ochoczymi, niewiasty otyłe z mężczyznami chudymi, a szczupłe z otyłymi” (Campanella, 1954, s.73). Nikt – albo prawie nikt – nie jest zatem odtrącony.
W drugim i w trzecim modelu opieka państwa rozpoczyna się nieco później. Nie od zapłodnienia, a od momentu rodzenia. Położnictwo jest organizowane przez państwo; “wzrastać będzie liczba akuszerów i akuszerek, […] wydzieli się także specjalne sale dla kobiet ciężarnych” (Dezamy, 1977, s.271 ).
Utopiści wielkie znaczenie przywiązują do karmienia piersią. Niektórzy zdają się traktować to jako rodzaj panaceum. W modelu pierwszym i trzecim dzieci zaraz po urodzeniu są matkom odbierane; następnie żywione,
167

pielęgnowane i wychowywane w przeznaczonych do tego specjalnych domach. Matki odwiedzają dzieci i karmią je piersią. Są utopie, w których matki karmią dziecko wskazane przez urzędnika. Jeśli matka nie ma pokarmu, urzędnicy “starają się też o inne kobiety mające pokarm” (Platon, 1958, s. 265) i organizują zbiorowe karmienie piersią. W wersji radykalnej “nie będzie kobiet, które nie byłyby karmicielkami bądź dzieci, bądź STARCÓW (podkreślenie moje) – wzmacnialiby się oni i odmładzali ich mlekiem” (dom Deschamps, 1967, s.368). W modelu drugim (rodzina upaństwowiona) dzieci dorastają w domu rodziców, matka jednak “bez wyraźnych dowodów słabości, nie będzie mogła zwolnić się od karmienia piersią” (Morelly, 1953, s.140). Jest to – jak widać – obowiązek zawodowy.
Dzieci są zatem zdrowe i silne. Ze zdrowych i silnych dzieci wyrasta
zdrowa i silna młodzież. Utopiści dużo uwagi poświęcili temu zagadnieniu. Pojmowali kształcenie i wychowywanie młodzieży bardzo szeroko. Łączyli
zdrowie ciała ze zdrowiem duszy, a zdrowie duszy z dokładnym
i bezkonfliktowym przyleganiem do całości społecznej.

 July 24, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

2.8. Czystość obyczajów. Choroby płciowe.

W utopiach (z jednym wyjątkiem ) “nie będzie istnieć prostytucja ani
miejsca owych nieczystych rozrywek” (Dezamy, 1977, s.210). Utopianie zatem “nie znają żadnych domów rozpusty, żadnych zakładów uciechy, żadnych
wszetecznic sprzedajnych, ani niczego podobnego” (Bacon, 1954, s.107). Utopiści wymieniają również liczne inne rozrywki, które będą zakazane.
Zakazane mogą być np. zabawy i tańce, zakazane mogą być np. wszystkie gry,
które rozgrywa się na siedząco*.
W społeczeństwie doskonałym nie ma rozwiązłości. “Nie będzie już powodu do czynów występnych na tle życia seksualnego” (Owem 1959, s.468).
* Chodzi zapewne o to, że w gry hazardowe gra się przeważnie
na siedząco, a w gry mające na celu sprawność fizyczną na stojąco.
165

Tam – na przykład – gdzie panuje wspólnota kobiet, niemożliwe jest cudzołóstwo. Znikają zboczenia seksualne. “Nie można u nich spotkać ani gwałtów, ani kazirodztwa” (Campanella, 1954, s.64).
Uzdrowienie intymnych kontaktów międzyludzkich ma wiele przyczyn. Na przykład: upodobnienie kobiet, łatwość nawiązywania kontaktów, tak, że “pożądania wszystkich mężczyzn zwracałyby się tylko ku kobietom” (Deschamps, 1967, s.326), odpowiednia organizacja instytucji małżeństwa, dozór wychowawców w okresie dojrzewania (wychowawcy np. obserwują młodzież podczas ćwiczeń i pozwalają nadpobudliwym i przedwcześnie rozwiniętym na zbliżenia), itp… Wszystko to razem spowoduje, że “choroby płciowe zostaną w krótkim czasie zwalczone” (Owen, 1959, s.468).

 July 23, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

2.7. Praca.

W społeczeństwie realnym jest wiele prac szkodliwych dla zdrowia.
W społeczeństwie doskonałym prace te są bądź zlikwidowane, bądź radykalnie ograniczone. W utopiach praca nie szkodzi zdrowiu. Staje się lekarstwem, środkiem wzmacniającym. Staje się lekarstwem na dwa sposoby: wzmacnia słabe jednostki, albo wzmacnia całość eliminując słabe jednostki.
W większości utopii wprowadzony jest powszechny obowiązek pracy. Zawarta jest tutaj pewna intuicja sprawiedliwości: “kto nie pracuje, ten nie je” i – zarazem – jest to broń przeciw lenistwu. Co jednak zrobić ze starcami
164

i ludźmi chorymi? Utopistom trudno pogodzić się z myślą, że ktoś – nawet najbardziej dotknięty przez los – może mieć coś za nic. Być zbyt łagodnym, to dopuścić wiele wyjątków. W końcu każdy leń może udawać chorego. Człowiek chory w utopiach jest podejrzany; “jeśli ktoś pluje lub charcze przynosi mu to wielki wstyd, gdyż [utopianie] twierdzą, że jest to oznaka niedostatecznych ćwiczeń albo opieszałości i lenistwa, albo nadużywania napojów” (Campanella, 1954, s.98). Choroba może być zatem przejawem
chytrości, lenistwa, bądź słabego charakteru. Może być nawet traktowana jako działanie kontrrewolucyjne (“udajesz, bo chcesz popsuć harmonię spoteczną”). Należy dać choremu szansę. Powinien móc udowodnić, że jest naprawdę chory. Jeśli nie zwolni się go z pracy, a on umrze, udowodni swoją uczciwość. Jest to pogląd Platona, Deschamps’a i z pewnymi zastrzeżeniami Campanelli.
Przypomina próbę wody stosowaną wobec czarownic. Przeważnie utopiści
są bardziej wyrozumiali wobec chorych; godzą się, aby chory mógł uzyskać zwolnienie z obowiązku pracy. Zwolnienia daje się jednak niechętnie i z licz
nymi zastrzeżeniami.

 July 23, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

2.6. Brak kłopotów.

Utopiści radykalnie ograniczają, bądź likwidują sytuacje, w których dążenia Utopian napotykają na nieprzekraczalne przeszkody. Chcą też ograniczyć siłę samych dążeń. Zbędne są w społeczeństwie doskonałym stany silnego napięcia emocjonalnego. Nie ma powodu, aby ludzie się denerwowali i nie ma powodu, aby na czymś bardzo im zależało. Bo i na czym, skoro “wszystko jest na swoim miejscu”, skoro wszystko jest doskonałe? Doskonałość to stan, który nie wymaga zmiany. Można rozróżnić dwa podejścia: jedni pragną zlikwidować tylko te stany silnego napięcia emocjonalnego, które mają dla doznającego zabarwienie ujemne. Nie mają natomiast nic przeciwko nawet bardzo silnym wzruszeniom w dniach np. “świąt państwowych” (co ciekawe, większość dotyczy – można tak to ująć – czczenia siebie samego; nie czci się bowiem źadnej świętości zewnętrzej, doskonałość społeczna w dni świąteczne czci sama siebie). Inni pragną zmniejszyć siłę wszelkich wzruszeń, a nawet zlikwidować wzruszenia w ogóle. Dni odświętne są ich zdaniem zbędne, bo każdy dzień w doskonałości jest równie doskonały.
Mniejsza będzie również liczba potrzeb. Ludzie w społeczeństwie realnym potrzebują mnóstwa nieistotnych, zbędnych rzeczy. W utopii takie potrzeby znikną, za to przedmiotów do zaspokojenia potrzeb istotnych nigdy nie zabraknie. Utopianie są w stosunku do otoczenia mniej zaborczy, mniej agresywni. Znika chciwość, pożądliwość, zazdrość (rys stoicki). “Nie oni służą rzeczom, a rzeczy im” (Campaneiia, 1954, s.8i). Chciwość i pożądliwość znikają – między innymi – dlatego, że w otoczeniu, w którym żyją, te cechy są niepotrzebne. Albo znika własność prywatna (która – zdaniem utopistów
163

stworzyła i utrzymywała te cechy), albo, jeśli nawet własność pozostaje, nikomu nie brakuje “rzecry niezbędnych, ani tych, które sprawiają przyjemność” (Campanella, 1954, s.77). Znikają różne drobne obawy, kłopoty związane z życiem codziennym. “Nikt nie kłopotałby się o nocleg i dach nad głową. Nikt nie miałby kłopotu z wyżywieniem i ubraniem siebie i swoich dzieci” (Meslier, 195.5, s.347). Znika również pycha, próżność, potrzeba podkreślania własnej, indywidualnej wartości. Utopianie nie są ambitni kolejna przyczyna “silnych napięć”. Znika niepokój o przyszłość materialną, jak też niepokój o pozycję w społeczeństwie. Albo nie ma w społeczeństwie pozycji lepszych i gorszych (pełna równość), albo, jeśli nawet są, nie jest możliwe, aby “wczorajszy bohater był całkowicie niepewny, czy jutro nie będzie pokonany” (Dezamy, 1977, s.264). Hierarchia opiera się bowiem na istotnych i bezbłędnie rozpoznanych cechach. Szczytem hierarchii bezbłędnych rozpoznań jest sam utopista.
Nie będzie również nieszczęśliwie zakochanych. Utopianie w ogóle się nie zakochują, albo – jeśli nawet coś takiego się przydarzy – nie są możliwe zawody miłosne (np. wszystkie kobiety są podobne, łatwo znaleźć pocieszenie). Zastanawia powaga z jaką utopiści traktują tę sprawę. Dostrzegają tutaj istotne zagrożenie? Czyżby obawiali się destrukcyjnej siły miłości?

 July 23, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna

2.5. Ład społeczny.

Utopiści mają całościowe widzenie społeczeństwa. Pragnąc
doskonałości nie mogą zajmować się tylko fragmentem, doskonałość jest albo w całości, albo nie ma jej wcale. Patrzą na społeczeństwo z góry, jakby z lotu ptaka. Cóż widzą? Otóż w społeczeństwie realnym panuje “bezład powszechny”. “Lud staje się masą kapryśną, bezrozumną, hałaśliwym zbiorowiskiem mnogości sprzecznych aspiracji i uczuć, których wrzenie jest gwałtowniejsze od wzburzonych fal morskich” (Morelly, 1953, s.71). Ten “powszechny bezład” przenosi się do ludzkiego wnętrza. Ludzie zatem w takim społeczeństwie – “to istoty nieskoordynowane, pełne sprzeczności i bezsensów” (Owen, 1959, s.489). Natomiast społeczeństwo doskonałe przypomina ład Kosmosu. Zmiany są tam tak spokojne i regularne, że przy
162

pominają ruchy ciał niebieskich. “Periodyczność jest podstawowym prawem […), a regularny tryb ‘zycia jest potrzebny dla zdrowia” (Dezamy, 1977, s.265). Ludzie przedstawiają tam “zwarty obraz ładu, piękna, harmonii” (Owen, 1959, s.489).

 July 22, 2010 ·  
 Opublikowano w: Psychologia kliniczna


Page 10 of 87« First...89101112...203040...Last »